Zamek w Kole

Czy może sobie wyobrazić coś bardziej romantycznego niż ruiny średniowiecznego zamczyska w blasku zachodzącego słońca? Pozostałości zamku w Kole idealnie wpisują się w takie właśnie romantyczne klimaty.

1. Ruiny zamku w Kole od strony Warty.

Wielkopolska niestety nie może pochwalić się zbyt wieloma średniowiecznymi zamkami, czy chociażby ruinami takich warowni. Często jedyną pozostałością zamku jest obrys jego murów, bądź pojedyncze fragmenty warowni w postaci resztek obwarowań lub baszt (Gołańcz, Ostrzeszów). Niejednokrotnie na miejscu zniszczonych zamków wznoszono nowe budowle, które jednak niewiele miały wspólnego z tym, co znamy jako średniowieczne twierdze (Koźmin Wielkopolski, Pyzdry). W niektórych przypadkach podjęto się odbudowy zamków, starając się nadać im dawny wygląd z lepszym lub gorszym skutkiem (Poznań, Sieraków).

Wielkopolska praktycznie od końca XIV wieku do 1655 r. nie zaznała wojen, co miało dobroczynne skutki dla jej gospodarki, ale jednocześnie osłabiało obronność dzielnicy. Właściciele warowni często przebudowywali swe siedziby rodowe, chcąc uczynić z nich miejsca bardziej wygodne do zamieszkania, co oczywiście zapewniało ich mieszkańcom komfort, ale jednocześnie pozbawiało tych rezydencji walorów obronnych. Przykładem takiego przekształcenia, skądinąd bardzo udanego, jest oczywiście zamek w Kórniku. Jednym z zamków, których ruiny możemy podziwiać do dziś, choć nie są one najlepiej zachowane, jest zamek w Kole.

2. Pozostałości zamku z Kole.

„Colo” – „Kolo” – „Koło”

Na pierwszy rzut oka, pochodzenie nazwy tego miasta położonego we wschodniej Wielkopolsce, wydaje się proste. Miasto wzięło swą nazwę od pospolitego wyrazu „koło”, przecież to żadna filozofia. Nawet w herbie miasta widoczne jest koło. Otóż, nic nie jest takie proste, jak się z pozoru wydaje. Koło otrzymało prawo miejskie w 1362 r. z rąk króla Kazimierza Wielkiego. W najstarszych dokumentach zapisywano nazwę miasta jako „Colo” lub „Kolo”. Od XV wieku do 1716 r. odbywały się w Kole sejmiki generalne prowincji wielkopolskiej. Część badaczy nazwę miasta wiązała właśnie z sejmikami. W dawnej Polsce „koło” oznaczało również „zgromadzenie” i wzięło się od zwyczaju zasiadania wokoło na naradach. Nie wszystkich jednak takie wyjaśnienie zadowala. Część językoznawców uważa, że miasto wzięło swą nazwę od obszaru otoczonego wodą. Pokrewne znaczenie ma tu wyraz „zakole” (np. rzeki). Pierwotny gród kolski położony był na wyspie rzecznej otoczonej przez wody Warty. Stąd zapewne wzięła się nazwa miasta.

3. Herb miasta Koła.

Obok zamku, turyści odwiedzający Koło zwiedzają również gotycki kościół farny p.w. Świętego Krzyża, zbudowany na przełomie XIV i XV stulecia. Znajduje się tam m.in. nagrobek z piaskowca poświęcony Janowi z Grabowa herbu Sulima, synowi najsławniejszego polskiego rycerza – Zawiszy Czarnego. Jego syn Jan był starostą kolskim. Zginął w walce, podobnie jak ojciec. Zawisza poległ w walce z Turkami pod twierdzą Golubac w dzisiejszej Serbii w 1428 r., a jego syn w bitwie z Krzyżakami pod Chojnicami w 1454 r. Innym, wspaniałym zabytkiem miasta jest monumentalny, barokowy kościół i klasztor bernardynów. W klasztornym refektarzu (jadalni) odbywały się sejmiki szlachty wielkopolskiej.

4. Rycina przedstawiając ruiny kolskiej warowni (druga połowa XIX stulecia).

Pierwsze wieki kolskiej warowni

Według Długosza, zamek zbudował Kazimierz Wielki przed 1362 rokiem. Badania archeologiczne udowodniły jednak, że już wcześniej, bo w połowie XIII w., lub na początku XIV stulecia, wzniesiono tu z cegły północną wieżę-donżon, którą otaczał wał ziemno-drewniany. W czasach Kazimierza Wielkiego zbudowano potężny zamek z cegły na kamiennych fundamentach, na planie wydłużonego prostokąta, a istniejący już donżon włączono w obręb warowni. Zamek stoi na sztucznym wzniesieniu w pobliżu zakola Warty, co podnosiło jego wartość obronną, ale także powodowało niebezpieczeństwo podmywania murów w czasie powodzi.

5. Zamek z Kole. Fotografia z początku XX w.

Wokół murów zamkowych biegły ganki dla obrońców. Mury wieńczył krenelaż ze strzelnicami. Jak to zwykle bywa, w lochach zamkowych znajdowały się więzienia. Nie do końca wiadomo, gdzie znajdowała się główna brama zamczyska. Przypuszczalnie umiejscowiono ją w północno-zachodnim odcinku murów. Budynki gospodarcze znajdowały się na dziedzińcu wewnętrznym i przylegały do muru obwodowego od strony doliny Warty.  

Najlepszym okresem w dziejach zamczyska było XV stulecie. Wielokrotnie gościł on w swych murach króla Władysława Jagiełłę. W 1410 r. po bitwie pod Grunwaldem, rycerstwo polskie podjęło tu decyzję o kontynuowaniu walki z zakonem krzyżackim. W 1433 r. Władysław Jagiełło spotkał się w kolskim zamku z arcybiskupem gnieźnieńskim Wojciechem Jastrzębcem i biskupem krakowskim Zbigniewem Oleśnickim. W 1452 r. Kazimierz Jagiellończyk podejmował tu poselstwo Związku Pruskiego, występującego przeciwko Krzyżakom. W zamku odbywały się także zjazdy szlachty wielkopolskiej. W 1476 r. Kazimierz Jagiellończyk nadał zamek w dożywotnie władanie księżnej Annie Oleśnickiej, która w literaturze występuje także jako Anna sochaczewska, wdowa po księciu mazowieckim Władysławie I płockim. Dotychczasowa oprawa wdowia księżnej, ziemia sochaczewska, została wcielona do Polski. Zamek w Kole miał być rekompensatą za utracone dobra. Księżna prawdopodobnie chciała przekształcić surowy zamek w wygodniejszą rezydencję, ale nie zdążyła tego dokonać. Zmarła w 1481 r. Została pochowana w kolskim kościele bernardynów. Później zamek użytkowali starostowie kolscy. W 1513 r. przebywał tu król Zygmunt I Stary, później zamek zaczął stopniowo podupadać.

6. Potężna wieża (donżon) zamku w Kole.

Ruina

W 1655 r. spadł na Polskę „potop” szwedzki. Prawdopodobnie w Kole doszło do prób negocjacji pomiędzy królem szwedzkim Karolem X Gustawem, a wysłannikiem Jana Kazimierza, Krzysztofem Przyjemskim. Rozmowy zakończyły się fiaskiem, a Szwedzi kontynuowali najazd na Rzeczpospolitą. Oczywiście, ograbili też zamek w Kole i to oni prawdopodobnie go zniszczyli. W źródłach szwedzkich można znaleźć jednak informację, że zamek był już poważnie uszkodzony, zanim oni go zajęli.

W 1696 r. zamek zajął zakon bernardynów. Zakonnicy przyczynili się do dewastacji budynku, wykorzystując jego cegły na budowę klasztoru w Kole. Bernardyni opuścili zamek w 1768 r. Przez cały wiek XIX i na początku XX, okoliczni mieszkańcy stopniowo rozbierali ruiny, wybierając jego cegły, które nadawały się do powtórnego użytku. Swoje dołożyła także przyroda. Podczas jednej z powodzi woda podmyła grunt, co doprowadziło do zawalenia się części murów. Dopiero po II wojnie światowej zabezpieczono pozostałości zamku i przekształcono je w trwałą ruinę, a w latach siedemdziesiątych XX w. przeprowadzono gruntowne badania archeologiczne. W latach 1977 – 1981 odkryto nieznane dotąd fundamenty, co umożliwiło rekonstrukcję planu budowli.

7. Ruiny kolskiej warowi jeszcze z innej perspektywy.

Legendy

Oczywiście każdy szanujący się zamek musi mieć swoje legendy i duchy. Zamek w Kole ma się rozumieć, nie jest tu wyjątkiem. Legenda głosi, że jeden ze starostów kolskich miał piękną córkę imieniem Zofia. Wielu zalotników starało się o jej rękę, a szczególnie dwóch młodych szlachciców. Kiedy pewnego razu obaj w tym samym czasie wybrali się do zamku. Na swój widok wpadli w szał i zdecydowali się stoczyć pojedynek o rękę Zofii, choć ta była temu przeciwna. Nie zważając na prośby starościanki, nabili pistolety i stanęli naprzeciw siebie. Pech chciał, że obaj wystrzelili do siebie w tym samym czasie i obaj trafili, ginąc na miejscu. Ponoć w nocy można spotkać na murach zamku dwie zjawy szukające ukochanej Zofii i błagając ją o wybaczenie.

Według innych opowieści, pod zamkiem ciągną się długie korytarze, mroczne loch i tajemnicze pomieszczenia. Ponoć kiedyś ukrywano tam skarby. Oczywiście wielu śmiałków podejmowało trud poszukiwania kosztowności, ale bez powodzenia. Jedynie co udało się znaleźć, to… beczki ze starym winem na przełomie XIX i XX wieku. Jakby na to nie spojrzeć, to też skarb i to bardzo cenny.

8. Widok na ruiny zamku w Kole i wody Warty.

Zamek w Kole jest pełen tajemnic i bogatej przeszłości. Gościł w swych murach królów, książąt i rycerzy. Pewnie historie, takie jak tragiczna miłość dwóch młodzieńców do pięknej starościanki, zdarzały się tam pewnie często. Dziś to ruiny, ale za to jakie malownicze.

Bibliografia:

Sobczak J., Duchy i zjawy wielkopolskie, Poznań 2002.

Zierhofferowie Z., K., Nazwy miast Wielkopolski, Poznań 1987.

www.zamkomania.pl

Fotografie:

  1. Domena publiczna, autor: kolanin
  2. Autostopowicz / CC BY-SA 3.0 PL (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)
  3. No machine-readable author provided. WarX assumed (based on copyright claims). / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)
  4. https://fotopolska.eu/973060,foto.html, autor: Mir 242
  5. https://fotopolska.eu/671546,foto.html, autor: Yanek
  6. https://fotopolska.eu/1203993,foto.html, autor: konkwistador
  7. Wikimedia Commons, autor: Kuba G
  8. Jerzy Strzelecki / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *