Karczma na Maruszce – śmierć nieszczęśliwie zakochanych i beczki pełne złota

W rejonie Puszczy Zielonki znajduje się wiele ciekawych miejsc, z którymi wiążą się liczne interesujące legendy i opowieści ludowych. Jednym z takich miejsc jest Maruszka. Autorem dzisiejszego tekstu i naszym przewodnikiem po Maruszcze będzie Pan Błażej Sienkowski.

Maruszka znajduje się na skraju Puszczy Zielonki, niespełna kilometr od wsi Mielno. Wymieniana była w księgach parafii w Wierzenicy już od 1840 roku. Nie ma co się jednak dziwić, gdyż przebiega przez nią Trakt Poznański, który odgałęzieniami łączył się niegdyś ze słynnym Szlakiem Bursztynowym. Trakt ten wykorzystywali kupcy, którzy pędzili bydło i świnie oraz przewozili towary (np. na targ w Kiszkowie). Od drugiej połowy XIX wieku droga wiodąca przez Puszczę Zielonkę zaczęła stopniowo tracić na znaczeniu, ponieważ zaczęto wtedy w okolicach budować linie kolejowe, którymi przewóz był tańszy i przede wszystkim mniej czasochłonny. Właśnie przy przecięciu Traktu Poznańskiego oraz drogi łączącej Mielno z Owińskami, czyli Traktu Owińskiego zbudowano karczmę. Karczmę owianą dziś pobudzającymi wyobraźnię legendami.

1. Jeden z dwóch grobów w Maruszce.

Największy rozgłos zyskały opowieści o śmierci dwojga zakochanych, które z dużą dozą prawdopodobieństwa oparte są na rzeczywistych wydarzeniach. Tyle tylko, że wiele kluczowych elementów układanki pozostaje nieznanych, gdyż każda historia różni się od siebie oraz każda – po dogłębnej analizie – posiada swe mankamenty. Według  najbardziej rozpowszechnionej wersji uroczysko Maruszka było miejscem schadzek pruskiego oficera i ubogiej polskiej dziewczyny. Ze względów politycznych oraz narodowościowych nie mogli oni się pobrać, dlatego też postanowili brutalnie przerwać swoje żywoty. Żołnierz pożyczył od pijącego w pobliskiej karczmie gajowego strzelbę myśliwską i najpierw zabił ukochaną kobietę, później siebie.

2. Międzywojenna fotografia Matki Bożej z Dzieciątkiem w Maruszce. Zdjęcie ze zbiorów Ewy J. i Włodzimierza Buczyńskich.

Inna wersja puszczańskiej legendy głosi, że Marysia wraz z Jankiem przybyła do sanktuarium w Dąbrówce Kościelnej prosić, aby Maryja pobłogosławiła ich związek. Tam dziewczyna spotkała syna dziedzica, który uchodził za wielkiego kobieciarza. Pech chciał, że zwrócił na nią uwagę. Wracając z odpustu Marysia i Janek wstąpili do karczmy na Maruszce, gdzie nieprzypadkowo spotkali dwóch podwładnych panicza. Czując potężny strach przed trafieniem Marysi w ręce obcego mężczyzny zakochani postanowili odebrać sobie życie. Kolejna wersja legendy mówi natomiast o bogatym chłopaku z Czernic  i córce drwala z Mielna, których zakazana miłość doprowadziła do śmierci. Wariantów tej opowieści jest łącznie kilkanaście. Analizując dokładnie różne wersje można wysnuć jedynie ogólny wniosek, że tragiczne wydarzenia związane są z dwojgiem nieszczęśliwie zakochanych i miały miejsce mniej więcej w połowie XVIII wieku.

3. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem w Maruszce. Zdjęcie współczesne autorstwa Włodzimierza Buczyńskiego.

Zakochanych pochowano około dwieście metrów od przecięcia Traktu Owińskiego z Traktem Poznańskim, podążając drugą przywołaną drogą w kierunku Czernic. Warto zaznaczyć, że nie tuż obok siebie, lecz dokładnie tam, gdzie upadły ich ciała. Niektórzy są jednak zdania, że usytuowanie mogił symbolizuje dzielące nieszczęśliwą parę różnice. Obecnie miejsca pochówku zakochanych zdobią metalowe krzyże, a także kwiaty, iglaste gałązki i znicze, które kładzione są głównie przez okoliczną ludność oraz osoby pielgrzymujące do sanktuarium w Dąbrówce Kościelnej.

Karczma na Maruszce nie miała najlepszej opinii, dlatego też z czasem postanowiono rozebrać już opuszczony budynek. Nastąpiło to zapewne na początku XX wieku. Franciszek Sajnaj wspominał, że pamięta ruiny budynku z czerwonej cegły, które widział w 1918 roku w trakcie podróży z Owińsk do Karłowic. Część cegieł wykorzystano przy budowie oznaczonego datą 1909 domu w Mielnie. Co ciekawe krążą słuchy, że podczas rozbiórki karczmy odnaleziono beczki wypełnione złotymi monetami. Obecnie potwierdzenie tego wydarzenia jest niemal niemożliwe, jednak wielu poszukiwaczy skarbów krąży po okolicy, mając nadzieję na znalezienie chociaż małej części dawnych bogactw.

4. Jeszcze jedno zdjęcie grobu w Maruszce.

Nawet w XXI wieku przy skrzyżowaniu Traktu Owińskiego z Traktem Poznańskim wprawne oko poszukiwacza historii dostrzeże niewielki prostokątny pagórek, gdzie stała karczma. Obok pozostałości budynku znajduje się wgłębienie po studni na korbę, z której woda w okresie międzywojennym służyła do podlewania kwiatów rosnących przy figurze Matki Bożej z Dzieciątkiem. Z figurą na Maruszce także wiąże się godna uwagi historia. Otóż w trakcie drugiej wojny długo bronili jej niemieccy właściciele okolicznych wsi, von Treskowowie, lecz koniec końców hitlerowcy nakazali rozebrać ten religijny obiekt. Ludność pobliskiego Mielna ryzykując życie schowała najcenniejsze elementy figury i po zakończeniu wojny Matkę Bożą z Dzieciątkiem postawiono ponownie, dzięki czemu cieszy oko aż do dziś.

Maruszka w gminie Czerwonak to pierwszoplanowy punkt dla turystów odwiedzających Puszczę Zielonkę. Wynika to z faktu, że jest ona połączeniem tajemniczej i fascynującej historii z unikalnym pięknem krajobrazu. Tutejsze tereny pełnią bowiem także rolę najcenniejszego pod względem przyrodniczym fragmentu PK Puszcza Zielonka, gdzie rosną 150-letnie drzewa o sporych gabarytach. Nadzwyczajna historia i roślinność przyczyniły się do nadania okolicom dawnej karczmy miana uroczyska. Kluczowym argumentem za odwiedzeniem tychże stron wydaje się być jednak fakt, że na palcach jednej ręki można policzyć miejsca w Polsce, które momentalnie przywodzą na myśl werońską, niespełnioną miłość Romea i Julii…

Powyższy tekst stanowi fragment książki ,,Historycznym śladem Puszczy Zielonki i okolic’’. Pozycję tę można nabyć drogą internetową (www.allegro.pl/oferta/historycznym-sladem-puszczy-zielonki-i-okolic-8223108578?fbclid=IwAR32ddve0uiz6Egu3IRhKGUWNZu_VptYxs1L7BpImu_UiLBns30SI_XdA-k), a także: w bibliotece w Pobiedziskach (ul. Kostrzyńska), na poczcie w Kicinie (ul. Nowe Osiedle) oraz w Antykwariacie im. J.K. Żupańskiego w Poznaniu (ul. Paderewskiego)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *